Dominik Sieradzki
Wychodzę z założenia, że i tak nikt tego nie przeczyta (mi też by się nie chciało), ale mimo to napiszę kilka słów, które mimo wszystko chciałbym powiedzieć.
Kilka słów o adminie
Jak każdy zapewne się domyśla mam na imię Dominik, mieszkam we Włocławku i jak narazie jestem uczniej najbardziej zielonej szkoły w mieście, co się oczywiście zmieni za niecałe pół roku, kiedy to przeniosę się do szkoły, której ściany mają kolor pasty rybnej. Na chwilę obecną zawzięcie walczę z lenistwem i staram się każdego dnia poświęcić kilkadziesiąt sekund na naukę. Stronę zacząłem pisać z braku innego równie ciekawego zajęcia. To co tu widzicie napisane jest w języku xHTML 1.0 strict w programie KeD (coś takiego jak notatnik). Nie korzystałem z automatów, więc jak usłyszę jeszcze jeden tekst typy: gdzie się zakłada takiego bloga to mnie szlag jasny trafi, krew nagła zaleje. Jak chcecie się pouczyć xHTMLa to klikajcie tutaj, a jak chcecie poczytać jak to zrobić najłatwiej przesuńcie na dół, gdzie znajdziecie czerwony napis: Stronka od kuchni.
Dark Vibrations?
Po pierwsze niektórzy (w większości ci, którzy nie chodzą do klasy 3b) kompletnie nie wiedzą o co w ogóle chodzi z tą stroną i co to jest do cholery to "Dark Vibrations". Więc żeby nie było niedomówień to tłumaczę: Historia Dark Vibrations sięga połowy wakacji 2009 roku, kiedy to Szymon zainteresował się koszulką Kuby. Było na niej napisane właśnie to zagadkowe "Dark Vibrations" (dla tych, którzy wychowali się na wsi, lub żyją w jaskini wraz z innymi osobnikami swojego gatunku: Dark Vibrations to po anglelsku mroczne wibracje, lub ciemne wibracje). Dalej zadziałała wspaniała wyobraźnia Kuby i w głowię zakwitł mu pomysł na wspaniały film. Jednakże byliśmy wtedy zajęci kręceniem horroru i nikt nie zawracał sobie tym głowy. Po paru dniach (mniej więcej pod koniec sierpnia) straszliwie się nudziliśmy. Siedzieliśmy u Szymona i kompletnie nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić. W końcy ktoś palnął, że moglibyśmy nakręcić film sensacyjny. No więc zaczęliśmy dyskutować o czym będzie nasz film i w końcu stanęło na moim pomyśle (nieskromnie powiedziawszy). Pomysł był taki: Szymon śledzi Bartka, który podąża do garaży, w którym byłem więziony pod czujnym okiem Filipa. Szymon zabija dwóch strażników i mnie uwalnia. Pomysł był może denny, ale to on otworzył przysłowiową puszkę pandory wypluwając we wrześniu pierwszą część filmu. Po tym jak nagraliśmy moje uwolnienie Kuba poczęstował nas swoimi pomysłami. Miał w głowię fabułę, która w mojej opini zdobyła by uznanie hollywoodzkich producentów. Opowiedział nam o narkotyku Dark Vibrations przez którego umarła dziewczyna Szczybróda i o dalszych planach związanych z filmem. I tak to się zaczęło!
Ekipa!
Tutaj wymienię ludziska, które miały jakiś (nawet najmniejszy) wpływ na nasz film: (już nie robię linków przy każdym nazwisku, bo za dużo pisania i mi się nie chce ;P)
- Jakub Zarębski (producent, reżyser, scenarzysta i główny prowokator tego całego zamieszania)
- Bartosz Perliński (aktor)
- Szymon Karmowski (aktor)
- Łukasz Wrześniewski
- Katarzyna Baranowska (aktorka)
- Dawid Królikowski (aktor)
- Piotr Iglewski (aktor)
- Agnieszka (aktorka)
- Filip Drozdowski (aktor)
- Daniel Lewandowski (aktor)
- Hubert Wrześniak (aktor)
- Lidia Karmowska (choreografia w pierwszej części)
- Natalia Raniszewska (grała zwłoki w pierwszej części, lecz w ostatecznej wersji filmu nie ma tej sceny)
- Cała klasa 3b (za wspieranie naszego projektu)
- Siostra reżysera (za krytykę i za pomysł na początek drugiej części)
Kulisy
Praca na planie filmowym to wspaniałe przeżycie, nawet gdy Kuba bezlitośnie nas popędza krzycząc co jakiś czas "akcja", "cięcie", albo "co ty Szymon wyprawiasz?". Wszystkie zdjęcia kręcimy aparatem Jackoba. Scenariusz z początku wymyślaliśmy na poczekaniu, lecz w drugiej części reżyser postanowił napisać wszystkie dialogi wraz z didaskaliami na kartce. Niestety ogranicza nas niewielka ilość fajnych miejc na sceny oraz bardzo skąpa obsada. Minusem pracy w KzFilmStudio jest to, że w jesień (na termometrze było może i 5 stopni) musieliśmy w samych bluzach nagrywać dość długą scenę, nie wspominając o tym, że Łukasz w pewnym momencie wyszedł na taką zimnicę odziany jedynie w koszulkę.
Stronka od kuchni
Jak wspomniałem wyżej ta stronka jest napisana w języku xHTML 1.0 strict. I teraz info dla wszystkich zainteresowanych! Nie uczcie się HTMLa, gdyż jest to wymierający język. To tak jakbyście się uczyli łaciny, bo kiedyś była ona językiem międzynarodowym! Najpierw radzę ściągnąć odpowiednie programy. JA korzystam z KeD (download) i uważam, że jest to dobry wybór. Ponadto należy się zaopatrzyć w Total Commander (download), jest to program, za pomogą którego władujecie pliki na server. Radzę również pobrać przeglądarkę Opera (download), gdyż pozwala ona na sprawdzenie poprawności witryny (skrót Ctrl+Alt+Shift+U) przez zaawansowany program validator, po drugie można zobaczyć źródło strony (Ctrl+U) i wprowadzać "na żywo" korekty na stronie, czego nie można robić w żadnej innej przeglądarce (czyli na przykład wchodzicie na onet, klikacie Ctrl+U i zamiast logo onet wrzucacie swoją fotę xd).
Gdy mamy te wszystkie programy możemy zarejestrować się na stronie, która oferuje darmowe usługi hostingowe (np ugu.pl ovh.org, yoyo.pl, lua.pl, cba.pl) i dostaniemy w mailu takie cuś:
Domena: twoja strona.pl
Strona WWW: http://twoja strona.pl
Login: twoja strona
Hasło: 1234
Wtedy wchodzicie w Total Commandera i wciskacie Ctrl+F. Wyskakuje wam takie okienko zatytułowane "Połącz z serverem FTP". Klikacie przycisk "Nowe połączenie". W oknie "sesja" wpisujecie co wam się podoba, w oknie "nazwa hosta" wpisujecie domenę (jak w przykładzie wyżej) w oknie "użytkownik" wpisujecie login, a w oknie "hasło" wpisujecie oczywiście hasło. Zaznaczacie opcję "użyj trybu pasywnego" i klikacie OK. Następnie klikacie przycisk "połącz". Oto wasza strona. Wszystko co usługi hostiongowe wam tam nawrzucały usuwacie (w Total Commanderze zaznacza się spacją). Jeszcze takie info do was: strona główna (czyli ten plik, który ma się pojawić, gdy wpiszemy w preglądarkę nazwę strony) musi się nazywać "index.html"!!!!
Otwieramy keDa i klikamy Ctrl+N, czyli skrót od "utwórz nowy plik".
Każdy plik musi zaczynać się od takiego czegoś jak zaczyna się ta strona, którą czytacie (jeżeli macie Operę wystarczy wcisnąć Ctrl+U), czyli od !DOCTYPE do charset=utf-8". To wszystko powinno być (oczywiście wraz ze wszystkimi znakami) bez tych paru linijek tekstu strona nie będzie funkcjonować. Musicie jeszcze stworzyć (również w KeDzie) plik .css, czyli plik w którym będziecie pisali style. Czyli na przykład w pliku .css piszecie, że styl "alfa" to pogrubiona czcionka, czerwony kolor. A w pliku index.html zamiast wpisywać komendy na kolor i pogrubienie wstawiacie odnośnik do "alfa". Wszystkie inne wiadomości znajdziecie na stronie tutaj. Nie będę mówił jak pisać poszczególne funkcje (jest tego z miliard), bo nie wiem co kto potrzebuje, więc jak nie będziecie czegoś wiedzieli to pisać na gadu: 5159176.